sobota, 18 lutego 2012

7 grzechów głównych- o upadku WCW

Wpadłem na pomysł napisania artykułu na temat upadku największej federacji pierwszej połowy ostatniej dekady XX wieku- inspirując się autobiografią Chrisa Jericho jak i...grzechami głównymi kościoła katolickiego. Zaczynamy!

Pycha- Hulk Hogan i jego koledzy z NWO- znaleźli się w tym zestawieniu ze względu na swoją egomanię, bywało że oni sami zmieniali skrypt pół godziny przed Nitro, i kreowali siebie na głównych bohaterów. Nie można nie wspomnieć o traktowaniu ,,trędowatych"(jak to ładnie określił Y2J) cruiserów i mid-carderów.

Chciwość- alias rozrzutność którą prezentował Eric Bischoff zupełnie nie hamując się w wydatkach, czego przypadkiem jest koszykarz w NWO Dennis Rodman który za jeden występ zarabiał więcej niż niektórzy zawodnicy miesięcznie. Na pytania o swoje wydatki Eric zawsze odpowiadał ,,I tak Ted Turner płaci" więc w tym również można doszukać się upadku WCW, z racji że federacji zbankrutowała.

Nieczystość- tu chodzi mi o nieczystość rosteru WCW, czyli o celebrytów. Rodmana opisałem wyżej- ale to co bookerzy zrobili z Davidem Arquettem jest przesadą, że zdobył główny tytuł WCW(W WWF w tym samym czasie legendy i divy zdobywały bezwartościowy pas Hardcore) czym obniżył jego wartość-o innym takim reignie napiszę później.

Zazdrość- o Chrisa Benoita który kiepsko traktowany w WCW przeszedł do WWF- nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to że...Benoit dostał tuż po tej decyzji główny pas WCW co było większą głupotą niż z Arquettem. Pas stracił dzień później.

Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu- znów NWO ze wskazaniem na Scotta Halla. To właśnie tam rozpoczęły się jego problemy z alkoholem, w WWF nie było z tym szczególnie problemów. Wiąże się to zupełnym brakiem dyscypliny. Zresztą kto miał jej przestrzegać jak nie robił tego sam Bischoff?

Gniew- co łączy Triple H, Stone Colda, Edga,Undertakera,Chrisa Jericho,Williama Regala i Radicalz? To że wszyscy przyczynili się do upadku WCW będąc głównymi postaciami WWF w tamtym okresie, i przyciągali fanów. Co jeszcze? Wszyscy przed pobytem w federacji Vince'a byli w WCW- i zbyt wiele tam nie osiągnęli, więc można powiedzieć że federacja Turnera sama wbiła sobie samobója. Przez te niedopatrzenie Vince wychował pokolenie nowych gwiazd- a rywale upadli z minionymi gwiazdami.

Lenistwo- ,,Wrestling to biznes". Większość gwiazd zbytnio do serca wzięło sobie tą zasadę i być może dlatego nie przykładali się na house showach(znów NWO, gdyż głównie to oni mieli house show gdzieś) lub w ogóle na nich nie występowali. W WWF było i dalej jest nie do pomyślenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz